Stracone nadzieje: zaciskanie pięści nie poprawia pamięci.

…czyli opowieść naukowa z morałem.

Zaskakujące wieści doszły do nas zza wielkiej wody. Grupa naukowców z Montclair State University w New Jersey ogłosiła wyniki badań, które sugerują że zaciskanie pięści prawej poprawia zapamiętywanie, natomiast zaciskanie pięści lewej- przywoływanie wspomnień.

Badanie zostało natychmiast podchwycone przez liczne serwisy informacyjne- takie jak Discovery News, Huffington Post, Science Daily czy BBC. Polski internet także nie spał- TVN24, Uniface, Students.pl , Nauka w Polsce czy Sfora mają wzmianki na ten temat. Jak widać, niektóre z nich to serwisy skierowane głównie do studentów. Nic więc dziwnego, że mają optymistyczny wydźwięk- naukowo potwierdzona, prosta metoda na zapamiętywanie? Idelna strategia na sesje! Jeśli jednak ktoś pomyślałby, że jest to zbyt piękne, żeby było prawdziwe- miałby rację.

To JEST zbyt piękne żeby było prawdziwe.

neurobigos2
Magiczna metoda na pamięć? Niestety, nie tym razem.
Rys. AŻ.

Naukowcy badali, jak zaciskanie poszczególnych pięści wpłynie na zapamiętywanie listy wyrazów, a potem na ich przywoływanie z pamięci. Ale skąd w zasadzie taki pomysł? Co ma piernik do wiatraka, lub pięść do mózgu?

Istnieje pewna (nieco przestarzała) teoria mówiąca (w uproszczeniu) że kora przedczołowa lewa jest odpowiedzialna za zapamiętywanie, natomiast prawa- za przypominanie. Istnieją także dość kontrowersyjne sugestie, że zaciskanie lewej pięści jest w stanie wywołać smutek i negatywną ocenę bodźców, a prawej – pozytywne emocje i pozytywną ocenę bodźców  (tak, taki artykuł istnieje!).

Ma mieć to związek z aktywacją kory czołowej po przeciwnej niż ręka stronie mózgu *.

Logika autorów jest następująca:  skoro a) zaciskanie poszczególnych pięści aktywuje korę czołową po przeciwnej stronie mózgu niż ręka, i skoro b) poszczególne strony mózgu „specjalizują” się w zapamiętywaniu lub przypominaniu, to c) następujący ciąg logiczny powinien być prawdziwy:

zaciskanie pięści prawej —> aktywacja LEWEJ półkuli= lepsze zapamiętywanie,

zaciskanie pięśći lewej —> aktywacja PRAWEJ półkuli= lepsze przywoływanie z pamięci.

Nie wygląda to zbyt dobrze- zszyliśmy właśnie grubymi nićmi dwie niezupełnie pasujące do siebie teorie- w dodatku ich solidność jest przedmiotem dyskusji.

Skupmy się jednak na samych wynikach, zakładając, że teoria ma sens (co Neurobigos czyni z zaciśniętymi zębami!). Czy wyniki naszego badania potrafią potwierdzić założenie autorów?

By tak się stało, trzeba udowodnić, że nasza konfiguracja jest nie tylko lepsza od innych wariantów, ale także jest inna od grupy kontrolnej- czyli sytuacji, w której pięści nie są zaciskane w ogóle.

Grupa kontrolna jest niezwykle ważna w badaniach naukowych. Wyobraźmy sobie sytuację, w której twierdzimy, że strzelamy więcej goli w grze w piłkę nożną, jeśli zaraz przed meczem zjemy puszkę szpinaku (zupełnie jak Popeye!). Jemy szpinak, strzelamy 3 gole. Wszystkie gole są więc zasługą szpinaku, prawda? Oczywiście, mamy za mało danych, by tak powiedzieć z całą pewnością. Przed kolejnym meczem nie jemy szpinaku i również strzelamy 3 gole. Wniosek? Jesteśmy po prostu całkiem nieźli w piłkę nożną, a szpinak najprawdopodobniej nie ma tu nic do rzeczy.

Życie jest jednak nieco bardziej skomplikowane niż proste analogie, ponieważ zdarzają się sytuacje, w których wynik jest rzeczywiście nieco  inny od grupy kontrolnej- jednak tylko przez przypadek. By upewnić się, ża nasze znalezisko jest solidne, używamy testów statystycznych, które powiedzą nam, czy dana różnica jest statystycznie istotna- inaczej mówiąc, czy nie jest dziełem przypadku.

W przypadku naszego badania więc, „magiczna” konfiguracja zaciskania pięści była lepsza od innych konfiguracji…ale czy była lepsza od grupy kontrolnej, czyli od wyników które uczestnicy osiągnęli bez zaciskania pięści?

Wyniki są jednoznaczne- była mała różnica, jednak nie była ona istotna statystycznie– co w naukowym języku oznacza po prostu, że eksperyment nie potwierdził oczekiwań badaczy!

Zastanawiające jest skąd wziął się optymizm autorów. Wyniki eksperymentu nie dają zbyt wielu powodów do radości.

tabela piesci
„Skorygowany wynik” oznacza liczbę prawidłowych odpowiedzi minus liczbę fałszywych alarmów (gdy uczestnicy przywołali wyraz, który nie był im wcześniej pokazany).
Renc/Lrec to zaciśnięce prawej przed zapamiętywaniem i lewej przed przywoływaniem z pamięci; ostatni słupek to wynik bez zaciskania pięści; p<.09 oznacza wynik NIEISTOTNY statystycznie. Jest on zresztą wstawiony tam omyłkowo! Odnosi sie on tak naprawdę do różnicy pomiędzy Lenc/Lrec i NENR. The Neurocritic odrobił zadanie domowe za autorów, obliczył wszystko jeszcze raz i pokazał że, tak czy siak, rożnica ta nie jest istotna.

Dr Jon Simons, badacz neurobiologii procesów pamięciowych z uniwersytetu w Cambridge, także nie podzielił optymizmu autorów badania i mediów. Jak sam mówi w komentarzu do artykułu, badanie ma to na tyle dużo uchybień, iż oblałby je, gdyby było mu zaprezentowane jako projekt jednego z jego studentów. Poza wyżej wymienionym, wątpliwości budzi także bardzo niska liczba uczestników eksperymentu, sama podwalina teoretyczna, oraz inne nieścisłości statystyczne.

Autorzy nie pozostawili tejże krytyki bez odpowiedzi (co wysoce szanujemy i podziwiamy). Mówiąc krótko, autorzy zaznaczają, że badanie ma charakter poszukiwawczy– statystyczne rygory działają w tym przypadku trochę inaczej. Argumentuje się, że takie badania są ważne, jako że mogą potenjalnie prowadzić do nowych hipotez- nawet jeśli początkowe wyniki nie są statystycznie istotne.

Faktem jest jednak, że media bardzo lubią podłapywać takie sensacyjne historie naukowe- mimo zastrzeżeń autorów, że potrzeba więcej badań by znalezisko potwierdzić, wydźwięk artykułów jest raczej jednoznaczny i pozbawiony krytyki.

Morał z tej historii jest taki: jeśli jakieś badanie jest niezwykle „zaskakujące” i na pierwszy rzut oka wydające się zbyt piękne żeby było prawdziwe- warto zapytać, czy to nie aby dlatego, bo faktycznie niewiele w nim prawdy.

Neurobigos dziękuje za uwagę- mogą Państwo rozluźnić ręce.

pink

Figura pochodzi z oryginalnego artykułu, z własnym tłumaczeniem/kolorami/podkreśleniami.

Link do oryginalnego artykułu w PLOS ONE.

Ilustracja: AŻ.

Dopiski:
 

* Krytykę samej teorii można znaleźć  między innymi na tym blogu (po ang). Jak zauważa The Neurocritic, teoria Hemispheric Encoding/Retrieval Asymmetry (HERA) [Hemisferyczna asymetria kodowania/wywoływania- Tulving i inni, 1994]– czyli ta mówiąca o tym że poszczególne półkule są oddzielnie odpowiedzialne za zapamiętywanie i wywoływanie z pamięci- została jakiś czas temu potwierdzona przez jej stałych zwolenników (Habib i inni, 2003– w tym sam Tulving). Jednakże argumenty przeciwko są bardzo mocne (Owen, 2003), i śmiało można powiedzieć, że teoria ta do kanonu nie należy…


Jeśli idzie natomiast o pięści i aktywację różnych półkul, to jest prawdą, że ruch prawej ręki jest wynikiem aktywności neuronów w korze ruchowej po przeciwnej niz ręka stronie mózgu (i odwrotnie). Nie od dziś wiadomo, że lewa strona mózgu kontroluje prawą stronę ciała i vice versa. Jednakże twierdzenie, że zaciskanie pięści może jakoś pośrednio wpływać na wyższe funkcje mózgu, takie jak uczucia (jak zacytowany wyżej w tekście artykuł Harmon- Jonesa), pozostawia wiele do życzenia. To samo z pamięcią- spójrzmy chociażby na wyniki naszego badania, które koniec końców tych twierdzeń nie potwierdziły!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s