Zapomniane twarze psychologii

…czyli niedoceniane badania nad zdolnościami paranormalnymi

Każda dziedzina nauki ma swoich bohaterów – słynnych naukowców, którzy na zawsze zmienili jej oblicze. Nie braknie też wśród nich bohaterów zapomnianych i niedocenianych – nie inaczej jest w psychologii. Niniejszy artykuł poświęcam zapomnianym postaciom psychologii, których wpływ – dziś niedoceniany i wręcz wyśmiewany – wpisał się jednak na dobre w historię nauki o ludzkim umyśle i zachowaniu.

Trzech naukowców z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku – Dr Spengler, Dr Stantz oraz Dr Venkman – w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych założyli grupę badawczą koncentrującą się nad badaniem postrzegania pozazmysłowego (extrasensory perception; znanym popularnie jako „zdolności paranormalne”). Brzmi to oczywiście jak science-fiction, jednak pionierzy z grupy Venkmana pokazali, iż możliwe jest zaadoptowanie metody naukowej do badania tego zjawiska.

Paradygmat Venkmana

Punktem wyjściowym do badania tak abstrakcyjnych, pozornie nieobserwowalnych zjawisk było sformułowanie odpowiednio zawężonej definicji. Nie oddawałaby ona wprawdzie wszystkich aspektów zjawiska, jednak w założeniu chodziło o stworzenie definicji praktycznej, która umożliwiłaby sfomułowanie testowalnych hipotez. Ogólnie rzecz biorąc, wg definicji zaproponowanej przez Dr Spenglera, postrzeganie pozazmysłowe miało sprowadzać się do odgadywaniu stanu danego bodźca będącym poza zasięgiem zmysłów (np. obiekt poza polem widzenia) z prawdopodobieństwem większym niż 50%. Jednym z flagowych eksperymentów było doświadczenie Dr Venkmana. Metoda (zwana także „The Venkman Paradigm”) zapożyczała z klasycznych eksperymentów Milgrama oraz Pawłowa. Badała ona ideę modulowania postrzegania pozazmysłowego za pośrednictwem warunkowania instrumentalnego w kontekście rywalizacji społecznej. Brzmi skomplikowanie, jednak oznacza to zwyczajnie testowanie dwoje uczestników naraz; informacja o poprawnych/niepoprawnych odpowiedziach była natomiast dostarczana na bierząco, tak by była ona dostępna dla nich obojga.

Ustawienie
Układ eksperymentu. Eksperymentator (E) siedzi naprzeciwko uczestników, pokazując karty.

Badacz prezentował uczestnikom (jednemu po drugim) losowe wybrane karty z prostymi symbolami. Kartę prezentowano odwróconą (to jest, uczestnicy widzieli tylko koszulkę karty, symbol widoczny był jednak dla trzymającego kartę). Zadaniem uczestnika było odgadnięcie symbolu na karcie. Niepoprawne odpowiedzi karane były elektrowstrząsem dostarczanym przez eksperymentatora bezpośrednio po odpowiedzi. Według założenia, kara miała doprowadzić do zmniejszenia prawdopodobieństwa występienia negatywnej odpowiedzi, zgodnie z popularną wśród badaczy w tej dziedzinie teorią, iż postrzeganie pozazmysłowe jest blokowane przez procesy zachodzące w płatach czołowych. W skrócie, informacja zstęująca („to jest niemożliwe”) wypierała informację wstępującą bezpośrednio od zmysłów. W efekcie, do świadomego poznania docierają jedynie rzeczy, które uznajemy za zgodne z obowiązującymi prawami lub naszym osobisty systemem wierzeń (nawet jeśli obiektywnie nie jest on racjonalny).

Niemożliwe wyniki

Wyniki eksperymentu były zaskakujące. Zademonstrowano, iż połączenie efektów rywalizacji społecznej oraz warunkowania intrumentalnego „zbudziły” zdolności pozazmysłowe w grupie badanych. Jeszcze bardziej zaskakujący było znalezisko, iż kobiety były istotnie lepsze od mężczyzn w postrzeganiu pozazmysłowym – znalezisko od razu kojarzące się z klasycznym postrzeganiem kobiet jako bardziej wrażliwe i empatyczne (oraz przywodzące na myśl kojarzenie kobiet z czarną magią – czyżby w starych wierzeniach było źdźbło prawdy?).

wykres alice
Wykres prezentujący procent poprawnych odpowiedzi w teście na postrzeganie pozazmysłowe – odgadywanie symbolu na odwróconej karcie. W internecie dostępny jest jedynie skan artykułu o niskiej jakości, jednak linia na górze to wyniki kobiet, na dole – mężczyzn.

Tak kontrowersyjne rezultaty nie uchroniły się jednak od fali krytyki. Venkmanowi zarzucano, iż formuła eksperymentu pozwalała na zbyt łatwe wpływanie na odpowiedzi uczestników. Poddano w wątpliwość, do jakiego stopnia wyniki są prawdziwe, jako iż równie dobrze mogły być one jedynie konsekwencją nieświadomych sugestii badacza. O eksperymencie na długi czas zapomniano i wydawałoby się, że grupa Venkmana odeszła w zapomnienie. Sami naukowcy z tej grupy w wyniku kontrowersji porzucili uniwersytet, by otworzyć własny biznes, na zawsze zbaczając ze ścieżki akademickiej.

Stostunkowo niedawno temat powrócił jednak z hukiem w 2011 roku za sprawą Daryla Bema z Uniwersytetu w Cornell, który w serii imponujących eksperymentów (opublikowanych w prestiżowym czasopiśmie Journal of Personality and Social Psychology) zademonstrował dowód na postrzeganie pozazmysłowe. W jego eksperymentach uczestnicy byli w stanie przewidzieć wynik losowych wydarzeń z prawdopodobieństwem większym niż wskazywałoby na to zgadywanie na „chybił-trafił”. Przykładowo, potrafili zgadnąć oni, czy losowo wygenerowany przez komputer obrazek pojawi się po prawej czy lewej stronie ekranu. Niestety, temat nie odżył na długo, jako że i tym razem nieoszczędzono badaczom krytyki, poddając w wątpliwość metodę badawczą, przeprowadzenie eskperymentu jak i samą analizę wyników. Inne grupy badawcze próbowały wyniki eksperymentu powtórzyć – jednak bez rezultatu (co swoją drogą zwróciło uwagę na szerszy problem braku replikacji w nauce).

Wiara czyni cuda

W nauce bywa tak, iż rzadko kiedy naukowcy mają odwagę poświęcić czas zagadnieniom, których badanie może wzbudzić wiele kontrowersji. W obliczu nieoczekiwanego końca kariery akademickiej grupy Dr Venkmana oraz niesławnej publikacji Bema, można spodziewać się iż temat postrzegania pozazmysłowego jeszcze przez długi czas pozostanie nietknięty. Warto jednak pamiętać o pionierach tej niewdzięcznej dziedziny. Daryl Bem, w podsumowaniu swojego artykułu nawiązuje do postaci Białej Królowej z Alicji Krainie Czarów. Zastanawiała się ona o rzeczach niemożliwych przynajmniej pół godziny dziennie, nierzadko dochodząc do kontemplowania nawet sześciu niemożliwych rzeczy jeszcze przed śniadaniem. Bem namawia, by i naukowcy pozwolili sobie „uwierzyć przynajmniej w jedną anomalną rzecz przed śniadaniem”.

pink

Oryginalny artykuł Venkmana (znajduje się tam także zapis wideo eksperymentu, które polecam obejrzeć):
Venkman, P., Stantz, R. & Spengler, E. (1984) Extrasensory perception modulation by gender in a social rivalry context: an operant conditioning paradigm.
Tutaj artykuł Bema: Feeling the future: experimental evidence for anomalous retroactive influences on cognition and affect
A tutaj przykład krytyki powyższego: Failing the Future: Three Unsuccessful Attempts to Replicate Bem’s ‘Retroactive Facilitation of Recall’ Effect
Why psychologists must change the way they analyze their data: the case of psi: comment on Bem (2011)

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Zapomniane twarze psychologii

  1. Pingback: „Z archiwum X” a problemy nauki | NeuroBigos

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s