Artyści mają inne mózgi. I co z tego?

… czyli o Plastusiu, nieciekawych wnioskach i londyńskich taksówkarzach.

Jak donosiła niedawno Nauka w Polsce, artyści mają inne mózgi – a konkretniej, artyści-plastycy. W badaniu porównano budowę mózgu studentów sztuk plastycznych z budową mózgu studentów innych dziedzin. Okazało się, iż ci pierwsi mieli zwiększoną gęstość istoty szarej w przedklinku – części mózgu powiązanej z umiejętnościami wzrokowo – przestrzennymi, takimi jak manipulowanie obrazu*.

Dodatkowo, różnice zademonstrowano także wśród lepiej rysujących nie-artystów. Ci z kolei mieli więcej istoty szarej w móżdżku (cerebellum) oraz korze ruchowej (dokładnie w supplementary motor area). Innymi słowy – regionach mózgu powiązanych z kontrolą ruchów precyzyjnych oraz pamięcią ruchową. Taki mózgowy niezbędnik artysty-plastyka.

plastus
Gdyby Maria Kownacka była neuronaukowcem, Plastuś mieszkałby w przedklinku, a nie w piórniku.

Jak już pewnie wiecie, Neurobigos lubi czepiać się formy w jakiej podaje się nam newsy naukowe. Do artykułu PAP nie mam wiele do zarzucenia, oparty jest bowiem na całkiem niezłym artykule z BBC. Jednak coś do zarzucenia jest, bo w przeciwnym wypadku pewnie bym się o sprawie nie rozpisywał! Chodzi o pewne ciekawe sformułowanie, pojawiające się w obu artykułach mniej więcej w takiej formie:

Różnice te sugerują, iż talent artystyczny może być wrodzony.

Bystry czytelnik zauważy, iż badanie niczego takiego nie mówi. Zbadano osoby dorosłe, do tego aktywnie uczące się rysunku – nie jest możliwe stwierdzenie, czy zademonstrowane różnice były tam” od urodzenia. Co więcej, oba artykuły niemal natychmiast obalają to stwierdzenie, cytując autorów badania, którzy oczywiście nakazują ostrożność z taką interpretacją. Po co więc w ogóle coś takiego sugerować? Zupełnie, jakby odpowiedź na pytanie, czy coś jest wrodzone lub nie, było jedynym powodem, dla którego badamy mózg.

Nawet jeśli by tak było, mózg dorosłego człowieka jest prawdopodobnie jednym z gorszych miejsc, w którym możemy szukać wrodzonych różnic” – a to z powodu jego niesamowitej plastyczności.

I dokładnie to jest w nim ciekawe – badanie dodaje bowiem swoje trzy grosze do tematu neuroplastyczności właśnie.

Mózg kształtuje się także i w dorosłym życiu, a zmiany w jego strukturze są szczególnie uwydatnione w grupach z wysoko wyspecjalizowanymi umiejętnościami – dla przykładu, muzyków (wspomniane w artykule), tancerzy, lub … taksówkarzy. Badania nad tymi ostatnimi są szczególnie interesujące.

Mózg taksówkarza

Naukowcy z University Colleage London pokazali, iż taksówkarze mają większe mózgi. No, może nie całe mózgi, choć tak badanie opiewały nagłówki newsów (jestem pewien, że zainteresowani nie mieli nic przeciwko). Chodziło konkretnie o większe zagęszczenie substancji szarej w tylnej części hipokampa. Hipokamp (oprócz innych rzeczy) powiązany jest z pamięcią przestrzenną oraz umiejętnością nawigowania w przestrzeni.

mapa londynu
Co w centralnym Londynie wcale nie jest takie proste. Źródło

Co ciekawe, im dłuższa kariera taksówkarza, tym więcej substancji szarej w tym regionie – co sugeruje znaczenie doświadczenia/treningu w kształtowaniu tej części mózgu. Jakiś czas później, profesor Eleanor Maguire dopisała kolejny rozdział potwierdzając te przypuszczenia, znów zapraszając taksówkarzy do skanera. By zdobyć licencję taksówkarza w Londynie, kandydaci muszą nauczyć się skomplikowanego układu ponad 25-ciu tysięcy ulic w centrum Londynu. Zadanie jest niezwykle trudne – zwykle 50% – 60% kandydatów rezygnuje podczas treningu lub oblewa końcowe egzaminy, a trening zajmuje  zwykle od trzech do czterech lat. Maguire przeskanowała kandydatów przed podjęciem treningu oraz po jego zakończeniu. Badanie wykazało wyraźnie, iż gęstość substancji szarej w hipokampie wzrosła po traningu – jednak tylko u kandydatów, którzy zakończyli trening pomyślnie.

wykres taxi
Ilość substancji szarej u (od lewej) zakwalifikowanych uczestników, tych którzy oblali testy/zrezygnowali, oraz u grupy kontrolnej. Jasno-szary to dane sprzed treningu, ciemno-szary po jego zakończeniu. Poniżej na pomarańczowo zaznaczono regiony, w których wzrost substancji szarej był najbardziej uwydatniony (tylny hipokamp, w obu półkulach). Źródło

Wyobraźmy sobie teraz sytuację, w której Maguire poprzestała na przeskanowaniu taksówkarzy po treningu i porównała ich mózgi z mózgami nie-taksówkarzy. Dywagacje na temat posiadania taksówkarskiego” mózgu od urodzenia opanowałyby nagłówki portali i gazet – czy jednak słusznie?

Mózg jest plastykiem plastyczny.

Ta niewinna nadinterpretacja oraz zapał, z jakim szukamy odpowiedzi na pytanie, czy coś jest wrodzone lub nie, jest samo w sobie ciekawym zjawiskiem. W codziennym języku mówi się dużo o wrodzonym talencie, szczególnie w odniesieniu do sztuki. Być może dlatego, słysząc wiadomość, iż mózg artysty jest inny, jesteśmy skłonni brać ją na dowód naszych wcześniejszych wyobrażeń na ten temat. Świadomość plastyczności mózgu dociera do nas powoli.

Swoją drogą, doniesienie typu grupa x ma inny mózg od grupy y” samo w sobie nie jest zbyt ciekawe (ani zaskakujące). Jestem pewien, że przeprowadziwszy badania na hydraulikach, także okazałoby się, iż mają oni inne mózgi”, a media sugerowałyby, iż z tego powodu hydraulicy inaczej widzą świat”. To, że mózgi różnią się między sobą jest tylko wstępem do znacznie bardziej interesujących obserwacji – dlatego warto czasami zapytać: Ok – ale co z tego?”

A jak to jest w końcu z tym talentem? Nie powiem Wam, gdzie należy szukać definitywnych odpowiedzi na to, czy jest wrodzony lub nie. Wiem jednak na pewno, iż nigdy nie znajdziemy ich w badaniach tego typu – to trochę jak szukanie igły w stogu siana, podczas gdy igła leży zupełnie gdzie indziej.

pink

* Nie jest to oczywiście jedyna funkcja przedklinka. Jest on powiązany z wieloma innymi rzeczami, z których nie wszystkie muszą determinować umiejętności plastyczne. Dla zainteresowanych, pod tym linkiem można znaleźć szczegółowy przegląd literatury na ten temat.
Reklamy

4 uwagi do wpisu “Artyści mają inne mózgi. I co z tego?

  1. Pingback: Płeć mózgu a (nie)adekwatność neurobiologii | NeuroBigos

  2. Wrodzone czy nabyte? To ta jak ze spadkiem – coś tam po przodkach dziedziczymy i możemy to dobrze ulokować albo przepić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s