Czy znaleziono dowód na życie po śmierci?

Nie.

Doczekaliśmy się w końcu wyników badania nad doświadczeniami z pogranicza śmierci (near death experience – albo NDE), znanego jako AWARE (AWAreness during REsuscitation). Badanie przeprowadzono z rozmachem w kilkunastu ośrodkach medycznych w kilku krajach.

Szczegółów na temat badania dowiecie się z bloga NeuroSkoki, gdzie Maja opisała w jaki sposób je przeprowadzono oraz streściła wyniki. Sam artykuł dostaniecie tutaj, jeśli tylko możecie przeskoczyć paywall’a. Zapraszam do zapoznania się z tekstem. Sam ograniczę się tylko do krótkiego komentarza.

W skrócie, wynika są dość rozczarowujące dla zwolenników zjawisk paranormalnych, a dla świata naukowego są niezwykle nudne, bo nic nowego nie wnoszą.

Oczywiście, nie w taki sposób mówiono o nim w mediach. Ambiwalentne nagłówki:

naglowek

czy  zgrabne wyolbrzymianie znaczenia badania poprzez przekręcanie informacji z artykułu robią swoje. Np. tutaj mamy taki kwiatek:

Z odratowanych 15% pacjentów wybrano 140 osób, z których blisko połowa mówiła o zachowaniu świadomości w stanie śmierci klinicznej.

Jak pisze Maja, jedynie 9ciu (!) spośród 330 pacjentów odratowanych podczas resuscytacji mówiły o doświadczeniach, które autorzy badania mogli zaliczyć do doświadczeń NDE,

a tylko 2 miały słuchową albo wzrokową świadomość tego, co działo się podczas resuscytacji.

Znacznie mniej dramatyczne, prawda?
Jeśli idzie o „wyjście z ciała”, autorzy badania pokusili się o rozstawienie w niektórych pomieszczeniach przedmiotów na półkach widzialnych jedynie z sufitu. Jeśli osoby z zachowaną świadomością potrafiłyby opisać, co leżało na półkach, sceptycy nie mogliby spać spokojnie – doświadczenia wyjścia z ciała najczęściej opisywane są bowiem jako unoszenie się pod sufitem. Tak się składa jednak, że wspomniana dwójka była resuscytowano akurat w pomieszczeniach, w których żadnych przedmiotów nie było.

Oczywistym ograniczeniem badania jest także fakt, że musimy wierzyć pacjentom na słowo. Nie to, że kłamią, ale jeśli nauczyliśmy się czegokolwiek podczas tych lat badań nad mechanizmami pamięci to fakt, że wspomnienia są podatne na zniekształcenia.

Jednak zamiast napisać o tym, co nauka na ten temat sądzi, pojawiają się wywiady ze specjalistami w dziedzinie, którzy serwują nam puste spekulacje i nadzieję na potwierdzenie własnych opinii na temat życia pozagrobowego:

Obecnie zakłada się, że świadomość jest źródłem procesów neurofizjologicznych zachodzących w mózgu i nie może istnieć poza nim – tłumaczy Wojciech Chudziński – pisarz i dziennikarz specjalizujący się w tematyce nauk z pogranicza. – Gdyby jednak udało się udowodnić realność „podróży poza ciałem” – tego, że świadomość opuszcza powłokę fizyczną i funkcjonuje jako autonomiczny twór, albo też działa, gdy człowiek pozostaje martwy, uzyskalibyśmy niepodważalny dowód na to, że jesteśmy nieśmiertelni, a nasz „duch” przynależy do wieczności.

oraz

Ta koncepcja uderza w materialną wizję naszej rzeczywistości, traktowaną przez naukę jako dogmat. Coraz więcej elementów układanki zaczyna jednak do siebie pasować i wiele wskazuje na to, że dni starego paradygmatu są policzone.

Nie zrozumcie mnie źle. Osobiście wierzę w istnienie doświadczeń z pogranicza śmierci i szczerze uważam, że pacjenci doświadczają czegoś interesującego. Jednak nie są to zjawiska paranormalne.

Powiem więcej – wyjaśnianie NDE przez odniesienia do duszy czy nieśmiertelności jest… śmiertelnie nudne.

Nauka bowiem przygląda się i takim zagadnieniom, a znaleziska w tej dziedzinie są ważnymi wskazówkami na to, w jaki sposób mózg konstruuje otaczającą nasz rzeczywistość.

Przytoczone poglądy Wojciecha Chudzińskiego są niezwykle niesprawiedliwe w osądach na temat nauki, traktując ją jako zadufanego w sobie staruszka, który ani myśli zmienić poglądy. Nic bardziej mylnego.

To niesamowite, z jaką ochotą porzuca się świetną okazję, by przyjrzeć się fascynującym znaleziskom naukowym (do których, a propos, AWARE nie należy) na rzecz mętnych artykułów o zjawiskach paranormalnych. Dlatego w najbliższym wpisie trochę tę lukę zapełnię. Praca w toku.

pink

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Czy znaleziono dowód na życie po śmierci?

  1. Ależ projekt kontynuuje swoją działalność. Nie znaleziono dowodu, ale też nie wykazano, że NDE są jedynie wynikiem reakcji biochemicznych w mózgu. Czy autor bloga zapoznał się z pozycją kierującego AWARE dr Sama Parnii pt. „The Lazarus Effect: The Science That is Rewriting the Boundaries Between Life and Death”?

    1. Nie wykazano, bo ten projekt nie miał na celu sprawdzenie, czy NDE są wynikiem reakcji biochemicznych. Szukali dowodu na dosłowne wyjście z ciała – i nie znaleźli :) Do tego jak najbardziej istnieją alternatywne wyjaśnienia NDE – nie musimy odnosić się do zjawisk paranormalnych, żeby je wyjaśnić.

      Książki nie czytałem – martwi mnie dualizm Parnii.

  2. „Jednak zamiast napisać o tym, co nauka na ten temat sądzi, pojawiają się wywiady ze specjalistami w dziedzinie, którzy serwują nam puste spekulacje i nadzieję na potwierdzenie własnych opinii na temat życia pozagrobowego”. Dlaczego mają nie nie mieć takich nadziei, skoro sami doświadczyli w swoim życiu czegoś, co wg współczesnej nauki nie powinno mieć miejsca? Wymyślili sobie to? Naprawdę, proszę nie traktować ludzi jak idiotów.

    1. Ależ nIe traktuję nikogo jak idiotę. Nie wymyślili sobie tego, wręcz przeciwnie. Według współczesnej nauki NDE jak najbardziej może mieć miejsce – tylko, że źródłem tych doświadczeń nie są zjawiska paranormalne. W najbliższym czasie przybliżę trochę temat na blogu : )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s