zamachy w paryżu, polscy naziści, uchodźcy milewidziani

4 powody, dla których muzułmanie są źli (tylko w Twojej głowie)

Irracjonalny strach sam w sobie nie jest niczym złym. Każdy ma prawo się bać – jak uświadomiła mi parę miesięcy temu K. Jednak irracjonalny strach ma to do siebie, że jest… irracjonalny. Naturalnie, należałoby się upewnić, czy rzeczywiście jest się czego bać. Niestety, nie zawsze jest to takie proste ze względu na popełniane przez nas na każdym niemal kroku błędy poznawcze.

Błędy poznawcze wywodzą się z różnorakich „skrótów”, które pozwalają nam podejmować w miarę szybkie decyzje w obliczu niepewności, przy stosunkowo niewielkim wysiłku. Zjawisko to zostało opisane w latach 70-tych ubiegłego wieku w klasycznej już pracy Daniela Kahnemana i Amosa Tverskiego. Bardzo często droga na skróty nie jest jednak tą najlepszą – częściej niż rzadziej prowadzi nas ona na manowce, gdzie nieracjonalne postawy i decyzje grubo sobie imprezują.

Strach przed uchodźcami, imigrantami, muzułmanami, rasizm, homofobia, ksenofobia czy niezachwiana wiara w to, że ciasteczka Oreo są pyszne (nie są) są przykładami takich postaw. Są one dodatkowo umacniane przez wszelkiej maści błędy poznawcze i to właśnie niektórym z nich się teraz przyjrzymy.

1. Faworyzowanie wewnątrzgrupowe

czyli „Jesteśmy kurczę tacy super!”

Ten błąd poznawczy odnosi się do skłonności faworyzowania ziomków z grupy, do której należymy. Dotyczy też ogólnego postrzegania naszej grupy w dobrym świetle, w przeciwieństwie do członków innych grup. Efekt ten jest niezwykle silny i może być wywołany eksperymentalnie poprzez podzielenie losowo dobranych, nie mających wiele ze sobą wspólnego osób na arbitralne, pozbawione znaczenia grupy. Chyba nic więc dziwnego, że im więcej cech wspólnych, tym silniejsze faworyzowanie własnej grupy.

chuligani, nie dla uchodźców, precz z islamem, naziole, polscy faszyści, witamy uchodźców, zamachy w paryżu

Dzieje się to zwykle kosztem negatywnego nastawienia i postrzegania członków grup „zewnętrznych”. Na pewno nie pomaga także fakt, że postrzegana z perspektywy członka grupy rzeczywistość „na zewnątrz” także jest trochę skrzywiona – a to za sprawą kolejnego błędu poznawczego, znanego jako…

2. Błąd jednorodności

czyli „ci Obcy są tacy sami”

Błąd ten opisuje skłonność do postrzegania członków innych grup jako jednej zwartej, bezkolorowej masy dzielącej te same (najczęściej niezbyt liczne i niemal zawsze negatywne) cechy. Przykładem, jakim mam tutaj na myśli jest oczywiście wrzucanie do jednego worka dżihadystów z ISIS i osoby wyznania islamskiego uciekających przed ISIS.

Chyba każdy wie, czym jest stereotyp, jednak niewielu z nas jest w stanie przyłapać się na popełnianiu błędu jednorodności, który te stereotypy umacnia. Błąd ten jest nierozerwalnie związany z brakiem wiedzy i/lub kontaktu z grupami zewnętrznymi (choć nie zawsze). Ponieważ wiedza o członkach naszej własnej grupy przewyższa wiedzę o członkach grupy zewnętrznej, bardzo trudno jest oprzeć się wrażeniu, że ci „inni” są tacy sami. Dodatkowo, badania sugerują, że silna tożsamość grupowa może umacniać postrzeganie „innych” jako jednej masy (patrz, faworyzowanie wewnątrzgrupowe powyżej).

witamy uchodźców, nie dla islamizacji europy, zamachy w paryżu
Komentarze na jednej ze stron fejsbukowych pod informacją o możliwym zakazie noszenia burek na Łotwie.

Problem robi się o tyle większy, jeśli jedyne informacje o grupie zewnętrznej na jakie zwracamy uwagę, to te negatywne. Winnym takiemu stanowi rzeczy może być kolejny błąd poznawczy, to jest…

3. Inklinacja negatywna

czyli „ło matko, same złe rzeczy!”

Błąd ten opisuje naszą skłonność do skupiania się na informacjach negatywnych przy ignorowaniu innych informacji. Konsekwencją jest wyolbrzymienie (w naszej głowie) zagrożenia lub negatywne postrzeganie grup zewnętrznych. Jeśli błędnie postrzegamy grupę zewnętrzną jako jedną szarą masę (patrz poprzedni błąd poznawczy) to jakakolwiek negatywna rzecz popełniona przez członka tej grupy wpływa na postrzeganie całej reszty. Chodzi tutaj także o selektywne przeglądanie mediów w poszukiwaniu negatywnych informacji, bez ich weryfikacji – co będzie zresztą powiązane z następnym błędem.

Ale zanim do niego dojdziemy…

BONUS: błąd negacji prawdopodobieństwa.

Z inklinacją negatywną wiąże się jeszcze jedno zjawisko: wyolbrzymianie rzeczywistego prawdopodobieństwa zdarzeń negatywnych. Raczej mało kto z nas wsiada do samochodu przerażony o własne życie, jednak najmniejsze turbulencje w samolocie potrafią zmiękczyć kolana największym twardzielom.

mr t

Tak samo jest z – tak, zgadliście – atakami terrorystycznymi. Bez umniejszania dramatu aktów terroryzmu, prawdopodobieństwo, że staniemy się ofiarami jednego z nich jest niezwykle niskie – w USA ryzyko to może wynosić jeden do 20 milionów (dla porównania, ryzyko utonięcia we własnej wannie wynosi 1 do 800,000). Pomimo tego, perspektywa ataku terrorystów jest z pewnością bardziej przerażająca niż horrory czyhające na nas znacznie bliżej (w zeszłej dekadzie w Stanach z powodu obrażeń odniesionych we własnym domu zginęło około 18 tysięcy osób).

***

Jak widzicie, postawy wobec muzułmanów i reakcje na ataki terrorystyczne są dość skomplikowaną mieszanką powyższych błędów – mam nadzieję jednak, że widzicie, jak jeden błąd poznawczy może napędzać drugi. Silna identyfikacja z własną grupą wpływa na negatywne postrzeganie członków innych grup, jeszcze bardziej wzmocnione faktem, iż postrzegamy ich jako jedną masę, w dodatku charakteryzującą się tylko cechami negatywnymi.

Jednak chyba największym wrogiem społeczeństwa jest jeden błąd poznawczy, który bije wszystkie inne na głowę. Mowa tu o prostym, ale zabójczym i ciężkim do wytępienia błędzie, jakim jest…

4. Błąd potwierdzenia

czyli „a nie mówiłem?!”

Błąd potwierdzenia polega na szukaniu dowodów na potwierdzenie swoich przekonań, przy jednoczesnym ignorowaniu dowodów z nimi się niezgadzających lub ich umniejszaniu. Widzimi to w grupach antyszczepionkowych, które od lat trzymają się kurczowo uczepione już dawno obalonego badania o związku szczepionek z autyzmem – widzimy to także w temacie uchodźców i stosunku do muzułmanów. Wśród niektórych panuje przekonanie, że uchodźców z Syrii przyjmować nie powinniśmy, bo to zamaskowani terroryści; po zamachach w Paryżu wielu komentatorów uznało tragedię za potwierdzenie ich tez.

Tak jak w przypadku poprzednich, tak i ten błąd nie istnieje w próżni i „współpracuje” z innymi błędami poznawczymi, które poznaliśmy wyżej.

Na błędach poznawczych się nie kończy…

…ale nie czas i miejsce na opisanie tutaj wszystkich czynników wpływających na rozwój ksenofobii. Jak widzicie, pomijam w zupełności kwestię dezinformacji czy polityki – umyślnie skupiam się tutaj tylko na tych małych potworkach, które czają się w naszych głowach.

uchodźcy milewidziani, uchodźcy terroryści, zamachy w paryżu
W internecie pojawiło się wiele zdjęć rzekomo udowadniających, że uchodźcy z Syrii to tak naprawdę terroryści. Ironicznie, zdjęcie przedstawiały bojowników walczących z ISIS, a nie terrorystów.

Szczęśliwe zakończenie

Przeglądanie internetu w ostatnich miesiącach znacznie pogłębia moją depresję – wydawać by się mogło, że wszyscy wokoło są przepełnieni nienawiścią. Jednak warto pamiętać, że błędy poznawcze dotyczą nas wszystkich. Napawa mnie ulgą i nadzieją fakt, że z pewnością moje negatywne postrzeganie świata jest choć w części powiązane z popełnianą przeze mnie inklinacją negatywną. Warto zauważyć pozytywne rzeczy wokół siebie.

 
Mamy prawo się bać; mamy prawo nie wiedzieć; ale mamy też prawo nie edukować się oraz mamy prawo nie kwestionować swoich torów myślenia. Jednak warto pamiętać, że korzystając z tych dwóch ostatnich praw możemy sami siebie zamknąć w pułapce, z której niezwykle trudno będzie nam się wydostać.

brain-40377_1280 roz2

P.S. Wzmocnij swoją tożsamość grupową poprzez zalajkowanie Neurobigosu na facebooku lub śledzenie mnie na Twitterze.

P.S.2. Jak się okazuje, błędy poznawcze mogą także wpływać na postrzeganie skuteczności tortur, o czym pisałem w artykule „Mózg Torturowany”.

Reklamy

27 uwag do wpisu “4 powody, dla których muzułmanie są źli (tylko w Twojej głowie)

  1. Neurobigosie, dzięki Ci za dawkę… ja wiem, normalności? Przestałam wchodzić na fejsa, żeby choć na chwilę zapomnieć o tym wszystkim. Żeby więcej ludzi podchodziło do obecnych kwestii chłodniej i na spokojnie…

  2. O tak, w końcu jakis neutralny tekst o ostatnich wydarzebiach, aż miło czytać.
    Swoją drogą zaintrygowała mnie kwestia błędu negacji prawopodobieństwa – odnoszę wrażenie, że wynika on głównie z przyzywczajenia i rutynowości pewnych sytuacji – ataki terrorystyczne są niezwykle rzadkie i głośno się o nich mówi, a ludzie słuchają o tym z zainteresowaniem, co wywołuje swoisty strach (jakby to mogło wydarzyć się znowu, jak i wszędzie), a w przypadku „codziennych wypadków” mało kto robi sensację (o ile to nie dotyczy kogoś bliskiego) – ot znowu ktoś się rozbił o drzewo, znowu komuś dziecko z okna spadło, znowu wybuchł gaz. Nawet media informują nas o tym w codzienny, monotonny sposób. Niestety jest to dość spory problem z przekazem, więc potem siłą rzeczy ludzie sobie te problemy „wyolbrzymiają” i dopasowują do swoich małych schemacików.

    Brakuje tylko mi w tym tekście odniesienia, że te błędy poznawczy tyczą się wszystkich ludzi – uchodźców również. Myślę, że ta bariera kulturowa jest niestety dla nas wszystkich za duża (i dla nich i dla nas) i to na pewno nie skończy się dobrze.

    1. dziękuję!
      re negacja prawdopodobieństwa – coś w tym musi być, faktycznie taka adaptacja może w tym wypadku nie działać na naszą korzyść. Ale to znowu coś „automatycznego” – dlatego warto się zatrzymać i zastanowić. Nie jest to łatwe.

      Ah, myślałem, że podkreśliłem wystarczająco, że błędy poznawcze tyczą się nas wszystkich. Do „nas” zaliczam też oczywiście uchodźców.
      Co do różnic kulturowych – nie uważasz, że może nie są one aż tak duże, jak się może wydawać? Różnice są najczęściej tym, co się wyolbrzymia, ignorując podobieństwa (hmm…inklinacja negatywna?).

  3. No no. Ciekawe ile zamachów bombowych(terrorystycznych) bylo w krajach jak np Francja zanim zaludnili ja przyjaźni przybysze z kraju Mahometa.we wszystkich krajach idealnie sie asymiluja,przestrzegają prawa (swojego) wiec czego tu sie bać?!

    1. Dziecko- ETA to byli „źli muzułmanie”? IRA to byli „źli muzułmanie”? No i rozumiem że nie widzisz różnicy między Maghrebem (skąd we Francji pojawili się muzułmanie), a Arabią Saudyjską tj. krajem na terenie którego żył Mahomet? Nie mówiąc już o tym że Syria była jednym z głównych (!) ośrodków chrześcijaństwa kiedy barbarzyńcy znad Wisły tkwili w głębokim plemiennym pogaństwie.
      Więc idź być niedouczonym prymitywem gdzieś indziej….

      1. W kwestii formalnej, choć to nie moja dyskusja. Zanim chrz. zostało przemocą i manipulacją prowadzone na ziemie (nie tylko nad Wisłą) zamieszkane przez ArioSłowan ci wytworzyli wspaniałą kulturę, system społeczny i wiarę, która trwała kilka tysiącleci a trwa na marginesie (a nawet w mainstreamie bo do dziś stanowi podstawę chrz. polskiej tradycji). Tekst: „barbarzyńcy”, „głębokie plemienne pogaństwo”, „tkwili” świadczy o niezrozumieniu, ba! wręcz pogardzie do owej kultury. I dobrze by było zapoznać się także z procesem rozwoju chrz. jako religii państwowej oraz sposobów rozpowszechniania takowej. Bo inaczej wygląda to na niedouczony prymitywizm.

  4. Tak. Tylko nikt nie mówi o tym, że podstawowym obowiązkiem muzułmanina jest walka z niewiernymi.
    Niech się lewica obudzi, bo jak się obudzi będzie za późno. Też jestem z lewicy. Ale przynajmniej WIDZĘ i MYŚLĘ! A nie ślepo gnam za utartymi poglądami!

    1. ” Tylko nikt nie mówi o tym, że podstawowym obowiązkiem muzułmanina jest walka z niewiernymi.”
      Bo nie jest. Idź się dziecko doucz.

  5. @lukb
    „No no. Ciekawe ile zamachów bombowych(terrorystycznych) bylo w krajach jak np Francja zanim zaludnili ja przyjaźni przybysze z kraju Mahometa.”

    Masz poważne braki w wykształceniu ogólnym. Podaję hasła do dokształcania: „RAF” (nie mylić z Royal Air Force), „IRA”, „ETA”, „Czerwone Brygady”. A to tylko parę najbardziej znaczących.

  6. Bardzo fajny artykuł. Tylko nigdzie nie napisane, że są to oczywiste uniwersalia i że dzięki temu człowiek jest w stanie przetrwać, więc nie ma się co tego pozbywać :). I poproszę- dla równowagi- o opis tego co się dzieje w głowie kogoś, kto wysadza w powietrze siebie, współziomków i obcych.

    1. Dziękuję :)
      I pewnie, skróty poznawcze są jak najbardziej potrzebne. Tutaj mówię jednak o tym, że błędy jak te wymienione wyżej prowadzą do nieoptymalnych decyzji i negatywnych postaw. Może ewolucyjnie mają one rację bytu, ale dziś mamy też dostęp do informacji spoza własnego mózgu że się tak wyrażę. Pierwsi ludzie nie mieli metod statystycznych ani możliwości weryfikacji, czy ich instynktowna reakcja rzeczywiście była uzasadniona :)

      Psychologia terroryzmu to już zupełnie inny temat, może kiedyś…

      1. Ja bym dodał (jako laik jednak), że te ‚skróty’ zwykle są związane z decyzjami/działaniami intuicyjnymi, czyli wszędzie tam, gdzie nie mamy czasu na analizę rozumową. W polityce zwykle jest dość czasu by nie opierać się na intuicji.

  7. Ten tekst, to chyba jednocześnie przedstawione zasady i treść pewnej zagadki.
    Dlaczego tam myślę? Z tekstu poznajemy kilka typów błędów poznawczych, a następnie czytamy:

    „Widzimi to w grupach antyszczepionkowych, które od lat trzymają się kurczowo uczepione już dawno obalonego badania o związku szczepionek z autyzmem – widzimy to także w temacie uchodźców i stosunku do muzułmanów. ”

    Celowa ignorancja? Czy błąd jednorodności?
    Doktorzy nauk medycznych(nieliczni ale jednak!), ryzykują swoje zdrowie, życie, kariery, bo nie mogą znieść połączenia typu „widzieć-robić-nic nie mówić” i zapewniam, że mają wystarczająco argumentów, aby nie korzystać z telewizyjnej bajki/nie bajki o autyzmach. Polecam poczytać prace dr. Jerzego Jaśkowskiego.

    Rozumiem, że mechanizm działania i przetwarzania TEJ informacji w naszych głowach MOŻE być podobny, ale robiąc coś (cokolwiek, nie tylko pisząc w internecie) sumujemy efekty naszego działania, jakie wywoła na nasze środowisko. Uważam, że podana w ten sposób informacja w głównej mierzę przyczyni się do zrównania ze sobą tematu muzułmanów ze szczepionkami – co wg. mnie, przy minimalnym wglądzie w obie sprawy, jest obrzydliwe, a nie do tego, że mechanizmy procesów poznawczych w obu przypadkach są „podobne”.

    Może nadgorliwie ten komentarz wyszedł, ale taką mam reakcję na mieszanie wartościowych informacji z tymi, które instynktownie uważam za niebezpieczne dla mnie, mojego otoczenia i przyszłych pokoleń. Może to wynik którego z błędów.. ?

    1. ps. w końcówce tego komiksu widzimy przyrównanie/wymieszanie osób, które WĄTPIĄ w to, że miliardowe korporacje chcą dla nich dobre, z tymi, którzy wierzą, że miliardowe kolektury SĄ czymś dla nich dobrym.
      W kontekście powyższego artykułu pod którym komentujemy to jakiś strzał w kolano.
      Doskonale obrazuje, jak te błędy wykorzystuje się w praktyce.

  8. Przekonujące – pod warunkiem, że damy się ponieść błędowi poznawczemu, tylko któremu?
    Może ten, który sprawia, że chętnie przyjmujemy tematy tak złożone jak szczepionki (większość z nas nie ma pojęcia o chemii/biochemii) przedstawione w sposób banalny – dający wrażenie, że już rozumiemy coś, co jeszcze przed chwilą było taaak skomplikowane i zarezerwowane dla „umysłowej elity”. To z pewnością miłe poczucie. Jak i wiele innych, które doskonale służą – ale nie nam.

    Nigdy nie dowiem się, czy dana szczepionka jest dla mnie szkodliwa, bo nie będę prowadził badań w tym kierunku. Badań, które z resztą i tak były by uzależnione od wielu wcześniejszych wyników, do których doszli badacze w dobrze opłacanych instytutach. Instytutach o jasno określonych celach i wynikach, jakie mają osiągać.

    Poznawanie natury ludzkiej prowadzi do odkrywania wzorów, wg których funkcjonuje nasza rzeczywistość. Skontrastowanie tego faktu na zasadzie micro-macro w prosty sposób uzmysławia, że skoro my kreujemy nasz świat, a nasze doświadczenia to wypadkowa uwarunkowań własnych i cech środowiska, to poznanie nas samych pozwoli nam zrozumieć co właściwie się dzieje. Szkoda, że poznając nauki ekonomiczne nie podstawiamy ich zasad pod otaczającą nas rzeczywistość, która przecież od dawna na nich bazuje. Wówczas nie powstawały by takie komiksy, bo nie były by skuteczne. Czasem lepiej ślepo wierzyć, niż jasno patrzeć. Wtedy nie widzi się związku w kwestiach takiego typu: zarabianie na raku i tworzenie szczepionek to ta sama piramida, rządzą tam te same prawa, liczy się pieniądz > władza, władza > pieniądz – to działa zamiennie.

    Czy mogę prosić o jakiś przykład robienia tej „wody” przez Jaśkowskiego?
    Przeczytałem kilka z ogromnej ilości jego publikacji, ale wody się nie dopatrzyłem, choć czytam raczej uważnie.

      1. @CMOS: dziękuję, miałem nakierować Szum’a na Barta właśnie : ) Nie ma co się powtarzać, lepszego debunku nie znajdziesz nigdzie.

        Uważaj Szumie na takich „orędowników prawdy” jak Jaśkowski. Konsensus naukowy jest taki, że szczepienia są bezpieczne. Biorąc na pokład jedynie argumenty ludzi próbujących to negować jest niczym innym jak błędem potwierdzenia.
        To tylko na filmach tak jest, że na salę wbiega geniusz próbujący ostrzec wszystkich przed katastrofą. W realu tacy ludzie są, niestety, oszustami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s